7 cudów świata to gra dość popularna. Większość planszomaniaków powinna ją chociaż kojarzyć. Mi pierwszy raz przyszło w nią zagrać stosunkowo niedawno. Jakie są moje odczucia z gry?

Pierwszy raz grałem w grę w której wybierasz którą kartę chcesz zagrać z tych posiadanych na ręce, a resztę musisz przekazać dalej swoim przeciwnikom. To bardzo ciekawa mechanika dzięki której gracz myśli nie tylko o tym aby wziąć najlepszą kartę dla siebie ale też kombinuje jak uprzykrzyć życie innym.

Punkty zbierane są naprawdę w wielu dziedzinach. Możemy inwestować w wojsko, naukę, budynki cywilne i wiele innych. Możliwości jest naprawdę sporo. Momentami wydaje mi się że aż za dużo. Po kilku partiach wszystko staje się jednak jasne a trudności sprawia już tylko pamiętanie co możemy wybudować za darmo dzięki posiadanym już budynkom. Wszystko może wydawać się skomplikowane ale tak nie jest.

Tak naprawdę ruchy do wykonania są tylko 3:

  1. Wybrać kartę budowli z ręki, opłacić jej ewentualny koszt i wyłożyć przed siebie
  2. Wybudować jeden z poziomów cudów świata (wybierając jedną kartę z ręki i kładąc ją rewersem do góry)
  3. Odrzucić jedną kartę i pozyskać 3 złota

Cała zabawa to właśnie kombinowanie i obserwowanie przeciwników. Jeśli chcesz zdobyć dużo punktów z nauki a widzisz, że karty te szybko rozchodzą się u Twoich przeciwników to lepiej od razu zmienić taktykę niż brnąć w coś co nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Po kilku rozgrywkach granie sprawia sporą przyjemność, a tytuł ląduje na stole częściej i częściej. Minus który zauważyłem to po złapaniu sposobu na skuteczne zdobywanie punktów schemat gry się powiela. Oczywiście do czasu gdy przeciwnicy nie zaskoczą nas czymś nowym 😉 Gra przeznaczona jest dla 2-7 osób przy czym nie polecam jej do rozgrywki we dwoje. Dużo lepiej sprawdza się w większym gronie.

Nasza ocena:

Rozegrane partie: 40

Najniższa cena gry w momencie publikacji: 109zł

Przydatne linki:

Jak pomocny był ten post?

Kliknij na uśmiech aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Ilość głosów 0

Bądź pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *